Artykuły reklamowe:
- Happy Shark, czyli organizowanie imprez typu pikniki i festyny
- Furgała - inny wymiar drzwi zewnętrznych
- Kmakpol, czyli kompleksowe usługi transportowe
- POL-KRAK, wykonywanie form do urządzeń technologicznych
- Konserwacja komputera, defragmentacja dysku
- Kmakpol, najlepsze gadżety reklamowe w kraju
- Kierowca do dyspozycji na cały dzień, czyli czym jechać na wesele
- Tanie i bezpieczne taxi bagażowe
Green Day
Mogą pochwalić się ogromną ilością płyt sprzedaną na całym świecie, która liczona jest w milionach. To przede wszystkim zasługa dwóch albumów. Maja swój charakterystyczny i dosyć przystępny styl, który ułatwia im współpracę z wieloma artystami.Amerykańska grupa punk rockowa, która została utworzona z inicjatywy Billie Joe Armstronga i Michaela Pritcharda. Należą do drugiego nurtu punkrocka, który rozwijał się w latach 80. XX w. Przez to utwory ich autorstwa są znacznie łagodniejsze od poprzedników. Na początku działalności grupy perkusistą był Al Sobrante, który porzucił zespół na rzecz nauki w college'u. Na jego miejsce zaangażowany został Tre Cool. Wydali wiele albumów, z których największy sukces odniósł American Idiot. Jest on określany przez krytyków jako klasyczny przykład punkrocka. [Reklama: fotografia ślubna, pozycjonowanie] Zespół sprzedał jak dotąd 65 milionów płyt na całym świecie, z których największą sprzedażą cechowały się właśnie"American Idiot" (14 milionów) i ich pierwszy album "Dookie" (15 milionów). Obecni członkowie zespołu to Billie Joe Armstrong – śpiew, gitara prowadząca, Tre Cool– perkusja, śpiew towarzyszący oraz Mike Dirnt (właśc. Michael Pritchard) – gitara basowa, śpiew towarzyszący. Do tego z zespołem współpracowało wielu wykonawców w sposób seryjny. Do najważniejszych należeli Rob Cavallo – pianino przy albumie "American Idiot" (2004), Petra Haden – skrzypce na "Nimrod" (1997), Gabrial McNair – puzon na "Nimrod" (1997) oraz Stephen Bradley – trąbka na "Warning" (2000) i na "American Idiot" (2004).
Tagi: American Idiot, łagodność, Dookie, punkrock, college, krytycy, Billie Joe Armstrong, Michael Pritchard
